Czym jest kinesiotaping?

Kolorowe taśmy na plecach, ramionach czy nogach sportowców, jakie zauważyć można podczas oglądania zawodów sportowych niewątpliwie przykuwają uwagę. Pewnie niejedna osoba widząc je pomyślała, że jest to oryginalna i ciekawa ozdoba. Tymczasem owe taśmy, naklejane bezpośrednio na ciało nie służą temu, by być zauważonym, ale przede wszystkim mają zastosowanie medyczne. Są elementem, można rzec, że kluczowym, innowacyjnej terapii, którą nazywamy kinesiotaping.

Oklejanie taśmą

Metoda ta została wymyślona przez japońskiego lekarza, który postanowił połączyć wiedzę tradycyjnej dalekowschodniej medycyny z odkryciami Zachodu. W ten sposób stworzył terapię niezwykle skuteczną i zaskakująco prostą, jeśli chodzi o zasadę działania. Wykorzystując naturalną zdolność organizmu do samoregeneracji, doktor Kase, twórca kiesiotapingu, stworzył taki sposób leczenia, który nie tylko przynosi niemal natychmiastowa ulgę, ale daje także efekty trwające bardzo długo. Metoda ta polega na przyklejaniu w odpowiednich miejscach na cele specjalnych plastrów. To właśnie owe wzbudzające zainteresowanie kolorowe taśmy. Oczywiście, aby móc umieścić je w odpowiednim miejscu i aby terapia przyniosła spodziewany skutek, musi być przeprowadzona przez doświadczonego terapeutę. Taki specjalista powinien najpierw przejść odpowiednie szkolenie, by móc pomagać swoim pacjentom właśnie przy wykorzystaniu kinesiotapingu.

Foto: kinesio.com.pl

Metoda idealna

Wydaje się, że kinesiotaping jest metodą idealną. Wśród jej głównych zalet wymienić można choćby:

  • oddziaływanie przez cały czas, przy wykorzystaniu naturalnych procesów, jakie zachodzą w ludzkim organizmie

  • niskie ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej

  • stosunkowo niski koszt przeprowadzenia terapii

  • niewiele przeciwskazań do stosowania.

Oczywiście lista ta jest znacznie dłuższa. Kinesiotaping jest z pewnością metodą, która przebojem wkracza do gabinetów fizjoterapeutów i z pewnością zagości w nich na długo.

Więcej informacji na jej temat znaleźć można na stronie internetowej poświęconej w całości kinesiotapingowi: http://kinesio.com.pl.

3 Comments

Add a Comment
  1. Wczoraj gość na Pedro’s Cup 2015 w Atlas Arenie miał całe rękawy, zastanawiam się czy to również coś w stylu kinesiotaping-u czy może po prostu było mu w Polsce zimno?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


pięć + = 8

Activ 8 © 2013 Frontier Theme